Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Macierzyństwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Macierzyństwo. Pokaż wszystkie posty

sobota, 24 października 2015

Girlanda literki i sowy :)

Odkąd zabrałam się za szycie powstała bardzo dłuuuuuuga lista, na której notowałam co zamierzam uszyć córce do pokoju.
Jednym z punktów była girlanda z materiałowym imieniem :)
Kilka drzemek córki i girlanda uszyta już wisi na swoim miejscu.





Powstało też kilka innych:





Oraz dwie piękne sowy, które już poleciały do swoich nowych właścicieli :D










wtorek, 28 lipca 2015

Poduszka antywstrząsowa MOTYLEK i wkładka do wózka


Alicja ząbkuje co nie daje mi wcale więcej czasu na moje dodatkowe przyjemności jak szycie, ale jednak znowu ruszyłam swoje szanowne cztery litery do maszyny i zaczynam szyć rzeczy niezbędne dla Alicji, których z jakiegoś powodu nie kupiłam w wyprawce.


Jedną z wielu takich rzeczy okazała się poduszka antywstrząsowa tzw. MOTYLEK- a to dlatego, że te wszystkie dostępne poduchy do kupienia wydawały się takie "napompowane" i miałam wrażenie, że to moje delikatne dzieciątko zostanie przyduszone tym "diabelskim wynalazkiem"
Dlatego postanowiłam uszyć poduszkę, która będzie spełniała moje wysokie wymagania i powstał mój autorski projekt, który możecie podziwiać poniżej. Dodam tylko, że Alicji również się spodobał i podczas dzisiejszych testów zapadła w błogi sen :) Zdał też mój test- wreszcie nie musiałam całą drogę trzymać głowy swojego śpiącego dziecka, ani martwić się, że "wytelepie" jej cały móżdżek :P












Kolejna z rzeczy o których wcześniej nie myślałam i nie uważałam ich jako niezbędne to wkładka do spacerówki. Również do czasu! Mimo iż swój wózek uwielbiam (mam Jedo Fyn Memo 3ds) to jednak wkładka w spacerówce doprowadzała mnie do szału. W upały Alicja prawie się stopiła w jedną całość z wkładką i tylko pieluchy tetrowe nas ratowały. Fabryczna wkładka posiada jakieś dziwne zaszewki przy pasach bezpieczeństwa mające na celu ukrycie ich wyjścia, które jednocześnie sprawiały, że ich użytkowanie było po prostu niewygodne.
Dlatego też musiał powstać ten twór:









 A czy wy macie takie rzeczy, których żałujecie, że nie kupiliście na początku???


piątek, 24 kwietnia 2015

Czapa potrzebna na już!



Zaniedbałam bloga, zaniedbałam chałupę, ale to przez to, że mieliśmy dużo wyjazdów w tym miesiącu. Za to wielki plus, bo wypoczęliśmy :D
Tuż przed wyjazdem nad polskie morze nastąpiła poprawa pogody, a po przeglądzie dziecięcej szafy, okazało się, że nie mam żadnej dobrej cienkiej czapki na głowę Alicji. Wypad do sklepu odpadał, zakup materiałów również (wyjeżdżaliśmy następnego dnia). Szybkie rozkopanie pudła z ciuchami "do przeróbki" i wygrzebałam swoją bluzkę i koszulę nocną (!)
W ciągu 40 min łącznie z próbami zmierzenia obwodu głowy Księżniczki (nie było to takie proste zadanie przy mojej wiercipięcie) powstały dwie czapy dwustronne.













Niestety zdjęcia nijakie (nawet nie przeprasowałam czapek do zdjęcia- wstyd pokazywać- ale czas naglił), jakoś czasu nie było na robienie, ale czapa sprawdziła się w 100%
Teraz mąż prosi o uszycie takiej dla niego :P
Pora uszyć teraz już porządną czapkę i dla Księżniczki i dla Męża. Tym razem marzy mi się taka z kominem.
Zakup materiałów poczyniony, teraz ogarnę dom do poziomu używalności i muszę wygrzebać chwilę na szycie :)