i tak często kończyli ten tekst:
"...... już nigdy się nie wyśpisz"
"...... nie będziesz mieć na nic czasu"
"...... zobaczysz jak jest ciężko" i inne podobne straszne rzeczy.
Każdy używał tego magicznego zwrotu " dopiero zobaczysz jak będziesz mieć dziecko jak to w życiu jest ciężko"
Już w czasie ciąży każdy straszył nieprzespanymi nocami, krzykami bez powodu, tym brakiem czasu na wszystko, jak to ciężko jest itp- nie wiem co chcieli osiągnąć starając się wystraszyć ciężarną, ale i tak im się nie udało :P Jednak przez takie gadanie ciężarna zaczyna mieć obawy, "a może mają rację", "a może nie dam rady i będzie tak strasznie".
Minęły już ponad dwa miesiące wspólnego życia z naszą Księżniczką, a ja wciąż nie rozumiem tego straszenia :) Od początku wiedziałam na co się piszę i może dlatego nie przeżyłam załamania :D
Owszem doświadczyłam kolek, doświadczyłam płaczu, wstawania co godzinę w nocy, jak również tych nieprzespanych nocek, jednak wciąż nie rozumiem co w tym złego?
Czy jeśli ktoś już zdecydował się na dziecko to nie zdawał sobie sprawy jak życie z dzieckiem wygląda? Czy jest ktoś na świecie kto myślał, że z dzieckiem jest tylko kolorowo, że Maluch nie ma potrzeb, a jeśli je ma to nam jasno powie co jest nie tak?
Nigdy w życiu nie byłam szczęśliwsza i nigdy nikomu nie powiem "zobaczysz jak będziesz mieć dziecko....", chyba, że skończę to zdanie ".... jakie wtedy życie będzie fajne" ;)
Dziecko nie płacze bez powodu, nie płacze, bo chce Cię zdenerwować- trzeba się nauczyć języka dziecka i zrozumieć dlaczego płacze, co chce nam powiedzieć i pozbyć się tego problemu, przez który jest nieszczęśliwe. Żadne zachowanie dziecka nie jest jego świadomą złośliwością, dziecko nie budzi się w nocy, bo chce zrobić Ci na złość- dziecko budzi się w nocy, bo jest głodne, ma pełną pieluchę, potrzebuje się przytulić czy też ma inny problem, który masz za zadanie rozwikłać. Im szybciej nauczymy się języka dziecka, tym życie z dzieckiem jest lepsze i bardziej kolorowe :)
To od Ciebie zależy jak chcesz widzieć macierzyństwo :) Ja nie zamieniłabym tego na nic innego!
























